Kategorie blog
Chmura tagów
Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
Opinie

Opinie o PREDATOR SHOP Sklep zoologiczno-terrarystyczny Mateusz Pakuła

Newsletter
Zostając naszym subskrybentem masz szansę dowiedzieć się o nowościach i upolować najlepsze promocje zanim zrobią to inni!
Karmienie węży - czy to trudne? 0
Karmienie węży - czy to trudne?

 

Wszystkie węże są bezwzględnymi mięsożercami, bez wyjątków!

Kupując węża musimy liczyć się z tym, że będziemy musieli go karmić. Wydaje się to oczywiste, prawda? Jednak wąż to nie piesek czy kotek, któremu możemy kupić puszkę z karmą i wsypać ją do miski. Zazwyczaj wiąże się to ze spacerem do sklepu zoologicznego, gdzie musimy kupić małe puchate futerkowe zwierzątko, które nasz wąż zabije i połknie w całości.

Są oczywiście węże, które żywią się głównie jajami ptaków, rybami, a nawet takie, które zjedzą wyłącznie małe gekony lub drobne owady. Jednak są to już trudniej dostępne i droższe gatunki, zazwyczaj pierwszy kontakt z wężami kończy się na zbożówkach, pytonach królewskich i boa.

Nie da się nakarmić węża piersią z kurczaka kupioną w markecie, tzn. może i się da, ale nie jest to karma zdrowa dla zwierzęcia, a chyba nikt nie chce trzymać chorych zwierząt. Do prawidłowego rozwoju wąż potrzebuje wszystkiego tego z czego składa się właśnie milutki szczurek czy myszka. Kości, sierść, mięśnie, nadtrawiona treść żołądkowa, to wszystko organizm węża wykorzystuje do prawidłowego funkcjonowania. Mięso kupione w markecie jest poddane obróbce i nafaszerowane chemikaliami, które potrafi przetrawić tylko ludzki organizm i to też z wieloma niepożądanymi konsekwencjami.

Połykanie ofiary w całości jest dla węża sporym wysiłkiem, dlatego po podaniu karmy należy zostawić go w spokoju. Posiłki węży są duże, więc stanowią też duży balast. Jeśli wąż poczuje się zagrożony, może zdecydować o zrzuceniu tego balastu, by zwiększyć zdolność ucieczki lub walki. Trawienie posiłku również wymaga energii, dlatego gady te po posiłku wpełzają do swojej kryjówki, gdzie czują się bezpiecznie i skupiają się jedynie na przemianie materii, leżąc w bezruchu przez co najmniej kilka dni. Gady są w tym czasie bardzo podatne na stres, więc lepiej dać im spokój i pozwolić działać naturze.

Węże karmimy głównie małymi ssakami i ptakami, czyli myszami, szczurami, chomikami, królikami, świnkami morskimi, pisklakami kurzymi, przepiórkami, gołębiami, itp. Ptaki najlepiej traktować jako uzupełnienie diety, ich pióra dobrze przeczyszczają układ pokarmowy węży, jednak warunki hodowli ptaków zwykle są o wiele mniej higieniczne niż ssaków, więc łatwiej o pasożyty i choroby. Oczywiście przy większych lub bardziej wyspecjalizowanych gatunkach węży jest więcej zabawy, ponieważ musimy się często zaopatrywać w małe prosięta, kozy, czy też gekony, ryby, jaja przepiórcze, owady karmowe.

Niektórym łatwiej jest podać wężowi już martwe zwierzę, dzięki czemu nie trzeba patrzeć na męczarnie stworzenia duszonego przez węża. Z kolei inni mają ogromną frajdę oglądając śmierć zwierzęcia tuż przed swoim nosem. Cóż, różni ludzie, różne zboczenia…

 

Martwy czy żywy pokarm?

Niestety muszę zasmucić domorosłych sadystów, którzy uwielbiają urządzać turnieje wąż vs mysz. Zdecydowanie najlepszym pokarmem jest pokarm martwy! Dlaczego? A chociażby dlatego, że taki pokarm nie jest w stanie zrobić krzywdy naszemu ukochanemu pupilowi. Żywe zwierzę zawsze będzie walczyło o swoje życie, wykorzysta cały dostępny arsenał by uciec – zęby, pazury, siłę szczęk. Niektóre zwierzęta potrafią nawet zabić oprawcę, który przestał się bronić. Czasami można natrafić na słynne zdjęcia pytona królewskiego, częściowo zjedzonego przez szczura, którego opiekun zostawił w terrarium węża na noc. Znam również przypadek sporego węża boa, który źle owinął swoją ofiarę i został ugryziony w czaszkę. Gad przez ponad 15 minut umierał w męczarniach.

Martwy szczur ma te same wartości odżywcze co żywy, no może świeżość treści żołądkowej jest nieco lepsza. Poza tym nie zaobserwowano różnic w kondycji zwierząt karmionych martwą karmą.

 

Świeżo ubity czy mrożony?

Oczywiście idealne rozwiązanie to zabicie zwierzęcia tuż przed podaniem gadowi, ale zastanów się czy jesteś w stanie „humanitarnie” zabić szczura? Czy w ogóle jesteś w stanie pozbawić zwierzę życia? Aspekt humanitarny też jest tu dość istotny, ponieważ za humanitarne uznaje się uśpienie gryzonia lub królika za pomocą dwutlenku węgla lub specjalnego gazu. 

Obecnie niektóre sklepy zoologiczne oferują wspomnianą wyżej „puszkę karmy dla węży”, czyli mrożone myszy i szczury. Wystarczy rozmrozić, podgrzać do odpowiedniej dla węża temperatury i podać pod samą paszczę. Idealne rozwiązanie, prawda?

Dochodzi do tego tylko kilka technicznych aspektów:

- karma powinna leżeć w zamrażarce stosunkowo niedługo – do 6 miesięcy;

- zwierzęta karmowe muszą być wolne od chorób i dobrze odżywione – pamiętajmy, że ich treść żołądkowa jest również źródłem mikroelementów dla węża;

- gady są zmiennocieplne, co oznacza, że mają temperaturę otoczenia lub nieco wyższą, dlatego odpowiednia temperatura rozmrożonej karmy to taka jaka panuje w terrarium;

- nie powinno się ponownie zamrażać karmy, jeśli nasza gadzina nie chce zjeść rozmrożonego szczura, należy go wyrzucić, nie będzie się nadawał do ponownego zamrożenia – z resztą można to sprawdzić samemu, wąchając ponownie rozmrożone zwierzę.

 

Jak podawać karmę wężowi?

Stanowczo odradzam podawanie pokarmu gołymi rękami. Nie tylko dlatego, że wąż może ugryźć nas zamiast szczura. Głównym argumentem przeciwko takiemu postępowaniu jest zaburzenie procesu wychowawczego gada. Każdy opiekun chciałby, żeby jego zwierzę nie było wobec niego agresywne i dawało się swobodnie wyciągać z pojemnika. Węże mają doskonały węch i potrafią kojarzyć zapachy. Jeśli karma przejdzie naszym zapachem lub na odwrót, to z czym wąż skojarzy nasze ręce? To akurat jest oczywiste, dlatego szczypce lub pinceta są niezastąpionym narzędziem każdego hodowcy. Ugryzienie węża nie należy też do specjalnie przyjemnych odczuć, dlatego też zwiększając dystans przy użyciu narzędzi nie narażamy się na ugryzienie. Ma to również korzyść dla gada, ponieważ większość ludzi przy ukąszeniu odruchowo cofa rękę. Można w ten sposób zafundować wężowi hurtowe wyrywanie zębów.

 

 

Jak dobrać odpowiedni rozmiar karmy i jak często karmić?

Rozmiar podawanej karmy jest bardzo ważny. Zbyt mała nie zapewni wystarczających ilości substancji odżywczych i energii. Natomiast zbyt duża kosztuje węża bardzo dużo energii podczas konsumpcji i zbyt długo przechodzi przez przewód pokarmowy i może zacząć gnić wewnątrz gada. Pamiętajmy, że węże nie potrafią przeżuwać czy rozszarpywać ofiary, tylko połykają ją w całości.

Dzięki wieloletniemu doświadczeniu i radom innych hodowców, udało mi się wypracować kilka podstawowych zasad, którymi można się kierować przy karmieniu węży:

- wielkość karmy powinna być równa lub mniejsza od obwodu węża w najszerszym miejscu jego ciała (dotyczy to węży właściwych i młodych dusicieli, starszym dusicielom można podawać karmę dwukrotnie większą od obwodu ciała węża);

- lepiej podawać kilka mniejszych ofiar, niż jedną dużą;

- minimalny jednorazowy posiłek powinien mieć 1/10 wagi samego węża (węże właściwe zwykle jedzą mniej, ale częściej, natomiast dusiciele odwrotnie);

- częstotliwość karmienia można określić na podstawie szybkości przemiany materii, czyli po prostu uzależniamy to od częstotliwości wypróżnień. I tak węże właściwe karmimy mniej więcej jeden tydzień po tym jak gadzina zrobi kupę. U dusicieli podobnie, choć lepiej dać im dodatkowy tydzień, ponieważ mają większą skłonność do otyłości.

 

Co jeśli wąż nie chce przyjmować martwej karmy?

No cóż, zazwyczaj wystarczy go zachęcić. Niektóre węże, zwłaszcza młode osobniki grymaszą przy stole. Można je pobudzić poruszając zdobyczą, imitując naturalne ruchy zwierzęcia. Może zabrzmi to trochę brutalnie, ale wiele węży reaguje na zapach mózgowia lub po prostu krwi. Wystarczy więc wykonać nacięcie i dalej wymachiwać karmą przed nosem węża. Może też być tak, że karma nie jest wystarczająco dobrze rozmrożona lub zbyt mocno podgrzana, należy zwrócić na to uwagę.

Jeśli wąż nadal nie przyjmuje pokarmu nie trzeba się od razu przejmować, ale powinno się wtedy poświęcić więcej czasu na obserwację zwierzaka. Gad może po prostu nie być głodny, może niestety być też tak, że brak apetytu jest spowodowany chorobami i pasożytami. Wtedy wizyta u weterynarza jest nieunikniona.

Ostatecznością jest przymusowe karmienie, którego nie będę tu opisywał, ponieważ lepiej powierzyć to doświadczonemu hodowcy lub lekarzowi weterynarii.

 

A co jeśli wąż w ogóle nie chce jeść?

Oczywiście przyczyn braku apetytu jest wiele i w najgorszym przypadku jest to spowodowane chorobami lub pasożytami. Jednak zazwyczaj przyczyny są o wiele prostsze. Jeśli człowiek nie jest głodny, to po prostu nie je. Czemu u węży powinno być inaczej? Wiele węży zimuje i w przypadku wielu gatunków powinniśmy sztucznie symulować ten okres w terrarium, choć wiele popularnych gatunków dobrze funkcjonuje i rozmnaża się bez przechodzenia przez okres spoczynku. Często jednak możemy zaobserwować, że węże instynktownie tracą apetyt przez pewien okres roku. Brak apetytu często zdarza się u dojrzałych samców, u których hormony przejmują kontrolę i po prostu wąż nie myśli o jedzeniu. Warunki panujące w terrarium także mogą mieć wpływ na apetyt węży.

Wszystkie wymienione wyżej czynniki musimy potrafić rozpoznawać i kontrolować, do dyspozycji mamy wiele przyrządów i narzędzi, ale ciągła obserwacja i czytanie języka naszych zwierząt jest podstawowym narzędziem zapewniającym sukces w hodowli.

 

Powyższy tekst stanowi zbiór naszych wieloletnich doświadczeń w pracy z tymi zwierzętami, każdy hodowca ma własne metody i własne zdanie. Nie jest to kodeks hodowcy węży, więc jeśli masz coś do dodania lub z czymś się nie zgadzasz, zostaw komentarz :)

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl